10 października 2017

Związek między półkulami mózgu

Związek między półkulami mózgu.


Autor: Emil Jasiński


Czy półkule mózgu, choć anatomicznie bardzo podobne, mają różną specjalizację funkcjonalną (szczególnie w zakresie tworzenia i rozumienia języka)? To pytanie jest przedmiotem wielu badań funkcji mózgu.


Teza, że półkule mózgu, choć anatomicznie bardzo podobne, mają różną specjalizację funkcjonalną (szczególnie w zakresie tworzenia i rozumienia języka) jest jedną z najbardziej intrygujących w badaniach funkcji mózgu. Lingwiści wiedzą, że w drugiej połowie XIX wieku dwóch lekarzy, Broca i Wernicke, zdefiniowało obszary w mózgu odpowiedzialne za komunikację słowną. Odkryli oni zaburzenia mowy (afazję) u pacjentów z uszkodzeniami przedniej części lewej półkuli. Potem stwierdzono, że afazja występuje o wiele rzadziej u pacjentów z analogicznymi uszkodzeniami prawej półkuli mózgu. Pacjenci ci w dodatku – w przeciwieństwie do ludzi z uszkodzeniami lewej półkuli, którzy mają problemy z podstawowymi funkcjami językowymi, jak formułowanie i rozumienie poszczególnych słów – wykazują raczej bardziej subtelne niedobory językowe. Na przykład, rozumieją oni wszystkie wypowiedzi dosłownie, nie potrafią zrozumieć metafor, sarkazmu i żartów.
Poczucie humoru to ciekawa właściwość ludzkiego zachowania, przez wielu uważana za cechę definiującą człowieczeństwo. Wyodrębniono dwie składowe zrozumienia dowcipu: rejestracja zdziwienia poprzedza wytworzenie nowego logicznego połączenia z innym skojarzeniem z pamięci długotrwałej. Przykładem mogą być żarty: Mój księgowy zajmuje się moimi podatkami, bo to oszczędza czas. Ostatniej wiosny zaoszczędziłem w ten sposób dziesięć lat. Żeby uznać żart za zabawny, słuchający musi po zdziwieniu nieoczekiwanym zakończeniem drugiego zdania sformułować szybko nową jego interpretację, gdzie żartujący sugeruje, że płaci księgowemu za oszustwa podatkowe, które chronią go przed odpowiedzialnością prawną. Studia nad poczuciem humoru obecnie używane są do lokalizacji funkcji językowych mózgu, a możliwe dzięki elektroencefalograficznym (EEG) pomiarom tzw. potencjałów mózgowych towarzyszących wydarzeniu” (ERP) . Badano ludzi, którzy nie mieli poczucia humoru i tych, którzy dobrze rozumieli kawały. Klasyfikacja do danej grupy odbywała się na podstawie testu (pytania prawda/fałsz sprawdzające zrozumienie konkretnych dowcipów), a jednocześnie rejestrowano EEG uczestników. W tym teście stwierdzono pewne różnice w potencjałach ERP między grupami. U osób mających trudności ze zrozumieniem żartu potencjał negatywny, świadczący o zdziwieniu, trwał dłużej, co można interpretować bezskutecznym poszukiwaniem w pamięci informacji pomocnych w interpretacji. Potencjał ten był rejestrowany w obu półkulach mózgu. U osób cechujących się wysokim poczuciem humoru, żarty wywoływały krótki potencjał negatywny, po czym następowała zmiana potencjału na pozytywny, charakteryzujący zrozumienie. Jednak początkowy potencjał negatywny był w obu grupach wyższy od wywoływanego przez zwykłe, nieżartobliwe zdania. Dowodzi to, że początkowy element zdziwienia był taki sam w obu grupach.
Praca ta nie określiła jednak jakichkolwiek różnic między półkulami w trakcie przetwarzania żartów. Należy też pamiętać, że początkowe badania nad różnymi typami afazji były prowadzone na osobach praworęcznych i z tego wynikały różne hipotezy o lateralizacji językowej. Broca przypuszczał, że symetria ta będzie odwrócona u osób leworęcznych. Jednak początkowe badania (testy behawioralne) sugerowały, że leworęczni mają jedynie mniej zaznaczoną lateralizację języka – na przykład zrozumienie podczas słuchania za pomocą jednego ucha było u nich niezależne od tego, które to było ucho, podczas gdy praworęczni rozumieli dokładniej treść usłyszaną uchem prawym. Warto też wspomnieć o jeszcze jednym, historycznie istotnym teście, mianowicie o wprowadzaniu amobarbitalu do jednej z półkul mózgowych i obserwowaniu wpływu tego związku na komunikację werbalną. U większości (92 do 99 procent) osób praworęcznych półkula lewa okazała się dominująca, natomiast u 85 procent leworęcznych dominowała prawa półkula, a u 15 procent lewa lub stwierdzono brak dominacji. Zatem, studia dowodziły, że lateralizacja półkul w procesach językowych oraz wzrokowo-przestrzennych jest mniejsza u leworęcznych.
Tegoroczna publikacja polegała na sprawdzeniu lateralizacji w rozumieniu żartów, także za pomocą pomiarów ERP. Tak samo jak w poprzedniej pracy, żarty wywoływały silniejsze potencjały negatywne niż zwykłe zdania zarówno u uczestników lewo-, jak i u praworęcznych (tym razem wybrano jedynie osoby o wysokim poczuciu humoru). Późniejsze potencjały pozytywne były różne i zależały od dominacji półkul, ale także od płci oraz umiejętności językowych. Ciekawe, że lateralizacja była większa u leworęcznych kobiet, niż u mężczyzn, ale generalnie pozytywne potencjały były u leworęcznych wyższe. Może to odzwierciedlać doskonalszą komunikację między półkulami u leworęcznych i u kobiet (obie te grupy maja większe ciało modzelowate, corpus callosum, część spoidła wielkiego, struktury łączącej półkule mózgowe). Byłoby to kolejnym argumentem za – co najmniej - równymi możliwościami kiedyś dyskryminowanych grup ludzi!

Emil Jasiński Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Bezinwazyjne … – najmodniejsze słowo w medycynie estetycznej

Bezinwazyjne … – najmodniejsze słowo w medycynie estetycznej


Autor: Marta Malarska


Oferta na rynku usług medycyny estetycznej jest już ogromnie bogata – mimo to każdego roku pojawiają się nowe urządzenia, a co parę lat nowe technologie.



Oferta na rynku usług medycyny estetycznej jest już ogromnie bogata – mimo to każdego roku pojawiają się nowe urządzenia, a co parę lat nowe technologie.


Podsumowując rok 2007 w medycynie estetycznej można zauważyć dwie reguły:
1. nieustającą inwazję metod bezinwazyjnych – skalpel i zastrzyki oczywiście nie zniknęły całkowicie ale coraz łatwiej można je ominąć,
2. technologiczną inwazję Izraela - prawie 90% urządzeń i nowych technologii, z obszaru medycyny estetycznej, prezentowanych na światowych konferencjach i wystawach jest pochodzenia izraelskiego!

I jeszcze jedno – w tej dziedzinie jesteśmy zdecydowanie w Europie – w zasadzie wszystko to, co pokazuje się w Paryżu i Londynie jest także dostępne w Polsce!!!

Poniżej znajdziecie Państwo informacje o dwóch technologiach, które mają obydwie wymienione powyżej cechy a także dwie dodatkowe – na rynku pojawiły się przed 2007 rokiem i obydwie miałam możliwość przetestować osobiście.

O innowacyjnych metodach opowie nam Pani Karolina Pociask, specjalistka w dziedzinie kształtowania sylwetki.
Właścicielka gabinetu Kształtosfera przy ulicy Filtrowej 30/28 w Warszawie
tel. 0 - 604 496 321, 0-22 425 25 28


eLOS - bezinwazyjny lifting i fotoodmładzanie - czasami nie trzeba wymyślać nic nowego – wystarczy właściwie zestawić dostępne na rynku technologie

Jako mała dziewczynka chciałam mieć laser, którym mogłabym pociąć ulubiony domek BARBIE mojej sąsiadki wprost ze swojego okna – jak się wystraszyłam, gdy usłyszałam, że moja mama idzie na zabieg laserem – zdaje się ze dostarczyłam tematu do śmiechu na kilka lat. Jako większa dziewczynka dowiedziałam się, że jest coś znacznie lepszego niż laser przynajmniej w odniesieniu do zabiegów kosmetycznych – IPL (intensywne źródło światła). Koleżanki mówiły, że jest super – zabieg trwa krócej, efekt lepszy a i poparzenia mniejsze. Kiedy pierwszy raz usłyszałam ELOS – IPL + prąd bipolarny byłam skonfundowana. To już były czasy, gdy pisanie o medycynie estetycznej pozwalało mi się utrzymać, więc obydwie technologie znałam dosyć dobrze – byłam pewna, że są komplementarne, obie miały swoich zwolenników i przeciwników, ale, po co je łączyć? Zaczęłam studiować materiały i znalazłam odpowiedź. Po to, aby jak najskuteczniej „zaatakować” kolagen robiąc możliwie mało szkody wierzchnim warstwom skóry. W tej technologii IPL pełni rolę wspomagającą – niewielka ilość energii ma za zadanie podgrzać skórę i zmienić jej oporność. Niewielka - więc receptory bólowe śpią spokojnie. Właściwą pracę, czyli podgrzanie kolagenu wykonuje prąd bipolarny – działa skutecznie, dlatego, że … wcześniej IPL zmienił oporność skóry i teraz cała energia jest dostarczana wprost do kolagenu! Dodatkowo jest to jedyna technologia, w której temperatura skóry jest monitorowana na bieżąco a końcówki robocze posiadają system chłodzący- dwie technologie i dwa dodatkowe zabezpieczenia.

Technologia ELOS ma bardzo bogate zastosowanie, z których stymulacja kolagenu wydała mi się najciekawsza. Fotoodmładzanie, piegi, czy usuwanie owłosienia nie stanowią problemu. Ja jako dodatek wybrałam fotoodmładzanie. Skuteczność? Już po pierwszym zabiegu byłam zadowolona, ale faktyczny długotrwały efekt uzyskuje się po około 5 zabiegach. Kilka koleżanek za moją namową spróbowało i mimo że nie były to darmowe zabiegi to teraz po paru miesiącach nadal się do mnie odzywają – myślę, że są zadowolone.

Dla bardziej dociekliwych czytelników polecam strony www.fotofacialrf.com oraz www.syneron.com.

UltraShape – czyli ultradźwięki, które wszyscy znamy w zupełnie nowej roli – skalpel i strzykawka w bezinwazyjnym i bezbolesnym opakowaniu.

UltraShape jest pierwowzorem coraz modniejszych UltraCosi.
Ultradźwięki to nic nowego - są stosowane w medycynie od wielu lat w diagnostyce i fizykoterapii. Nowe były parametry zastosowanej fali ultradźwięków - moc i częstotliwość. Kilu Panom w Izraelu pomysł wydał się tak obiecujący, że podziękowali swoim pracodawcom i założyli firmę UltraShape.
Urządzenie wprowadzone na rynek przez UltraShape jest jednym z wielu bazujących na ultradźwiękach. Jednocześnie jest jedynym, które posiada komplet badań klinicznych jednoznacznie dowodzących po pierwsze skuteczności działania i po drugie, ale nie mniej ważne, bezpieczeństwa. Dobór odpowiednich parametrów fali ultradźwiękowej okazał się względnie łatwy – to, co okazało się problemem i czego nikt poza UltraShape nie rozwiązał to skuteczne dostarczenie ultradźwięków o mocy wystarczającej do uszkodzenia komórek tłuszczowch do podskórnej warstwy tłuszczu. UltraShape opracował unikalną głowicę skupiającą ultradźwięki dokładnie 1,5 centymetra pod skórą – to dzięki tej głowicy możemy bezpiecznie uruchomić impuls, który w obszarze skóry jest zbyt słaby aby uczynić jakiekolwiek szkody natomiast w ognisku skupienia osiąga moc uszkadzającą błony komórek tłuszczowych. Drugą unikalną cechą UltraShape jest algorytm sterujący zabiegiem – system najpierw mapuje trójwymiarowo obszar zabiegu a następnie pilnuje, żeby operator pokrył cały obszar zabiegu i nie wysłał dwóch impulsów w to samo miejsce. Usuwanie uwolnionych w trakcie zabiegu tłuszczów następuje w ramach działania naturalnych procesów metabolicznych. Metoda ta pozwala nieinwazyjnie i trwale usunąć pewną ilość komórek tłuszczowych. Zabieg jest bezbolesny i nie wymaga żadnej rekonwalescencji Ja w zasadzie nie mam problemów z tłuszczykiem – dużo spaceruję, pływam i pewno mam fajną przemianę materii – jedno z czym miałam problem to tzw. bryczesy. Efekt nie przebił moich oczekiwań, ale z pewnością jest i to dokładnie tam gdzie chciałam! Wyniki nie są takie jak po, liposukcji, ale są bardziej równomierne a to jest bardzo ważne. Więcej szczegółów można znaleźć na stronie www.ultrashape.com .

Konsultacja: Karolina Pociask
Ul. Filtrowa 30/28 Warszawa
tel. 0 - 604 496 321, 0-22 425 25 28
www.ksztaltosfera.pl



Marta Malarska-Walczak DlaUrody.pl. www.dlaurody.pl, Magazyn Beauty Mission, www.beautymission.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Masaż klasyczny

Masaż klasyczny


Autor: Marta Malarska


O zaletach masażu słyszałam sporo, jednak jakoś nigdy nie starczało mi czasu by wybrać się do masażysty. Aż do momentu, gdy rozbolał mnie kręgosłup. Ale o tym za chwilę...


O zaletach masażu słyszałam sporo, jednak jakoś nigdy nie starczało mi czasu by wybrać się do masażysty.
Aż do momentu, gdy rozbolał mnie kręgosłup. Ale o tym za chwilę...


Każdy z nas pragnie być, jak najlepiej postrzegany. Zależy nam na ładnym wyglądzie, na zdrowiu i dobrym samopoczuciu. Pragniemy także szczęścia osobistego i sukcesów w pracy.
Chcemy równocześnie realizować nasze marzenia i plany. Mamy wiele do zrobienia, a czasu jest mało, dlatego spieszymy się. Gonimy za marzeniami, za lepszym życiem. Staramy się ze wszystkich sił. Odpoczynek nie jest dla nas najważniejszy.
Codziennie wykonujemy kilkadziesiąt czynności. Używamy do tego najbardziej sprawnego i zaawansowanego instrumentu, jaki kiedykolwiek istniał – ludzkiego ciała.
Głowa, twarz, czoło, usta, szyja, barki, ramiona, dłonie, palce, plecy, pośladki, łydki, stopy – nasze ciało. Nasze ciało to my.
Bóle głowy, drętwienie karku, skurcze mięśni – to objawy przemęczenia i stresu. Są to sygnały, które wysyła nasz organizm, by powiedzieć nam: mam już dość.

Czy zastanawialiście się kiedyś ile czasu jesteś w stanie wytrzymać na jednym wdechu?
Dwie, może trzy minuty? A co dzieje się z Wami po chwili? Chciwie łapiecie powietrze.
Czy gdy brakuje Wam tlenu jesteście w stanie myśleć o czymś innym? Czy jesteście w stanie skupić się na jakiejś innej czynności? Odpowiedź na to pytanie jest oczywista – nie.

Podobnie jest z naszym ciałem. Gdy cierpi, gdy nas boli, jest napięte i zmęczone, nie jest zdolne do wysiłku. Gonimy, denerwujemy się, nasza praca staje się coraz cięższa, a zarazem coraz mniej efektywna.

Znam to z własnego doświadczenia. Nigdy nie miałam dosyć czasu, aby przystanąć na chwilę. Praca, szkoła, obowiązki, gonitwa, ciągłe zmęczenie, aż w końcu bolący kręgosłup i napięte mięśnie.

Koniec z tym!


Mieszkam na warszawskim Żoliborzu, moja znajoma prowadzi studio masażu Glorious przy ulicy Broniewskiego (www.glorious.pl) . Postanowiłam, że wybiorę się tam, by rozwiązali mój problem.
Zazwyczaj przychodzę tam na pogawędki z właścicielką. Ból kręgosłupa jednak spowodował, że tym razem cel mojej wizyty był inny.

Zastanawiam się, jak opisać moje wrażenia.
Nie wiem, czy jest tak we wszystkich studiach masażu. Ale po wyjściu z zabiegu uważam, że masaż to dotyk, zapach, dźwięk.
Łączy w sobie wszystkie znane mi doznania zmysłowe.
Wybrałam całościowy masaż klasyczny z aromatycznymi olejkami i przy dźwiękach uspokajającej muzyki.
Godzina takiej przyjemności sprawiła, że moje mięśnie rozluźniły się, a ból kręgosłupa zmniejszył się.
Zdecydowałam, że będę regularnie odwiedzać salon. Nie spodziewałam się, że godzina całkowitego odcięcia się od rzeczywistości może wystarczyć, by zregenerować siły.
Postanowiłam, że w kilku artykułach opowiem Wam o działaniu wszystkich rodzajów masaży, jakie wypróbuję.

Zacznę od masażu klasycznego

Oto kilka informacji, których dostarczyła mi pracująca w Studiu Glorious fizjoterapeutka i masażystka Monika Rzeczkowska.

Masaż klasyczny jest to zespół różnych zabiegów manualnych, które w sposób mechaniczny, przez powierzchnię ciała działają na skórę, tkankę podskórną, mięśnie, torebki i więzadła stawowe, a także w postaci zmian odruchowych ma układ krążenia, nerwowy.

Masaż klasyczny polega na odpowiednim ułożeniu pacjenta oraz stosowaniu klasycznych technik masażu ( głaskanie, rozcieranie, ugniatanie, oklepywanie, wstrząsanie, wibracja) Stosowany głównie w schorzeniach narządu ruchu w zależności od powierzchni ciała objętej masażem możemy wyróżnić masaż ogólny i miejscowy. Masaż wykonywany jest ręcznie!


Wpływ masażu na organizm ludzki

• masaż wzmacnia serce, dlatego jest wskazaniem po zawale serca, ponieważ zwiększa się pojemność minutowa serca oraz zwiększa się efektywność pracy serca;
• masaż wpływa na pompę mięśniową ;
• na objętość wyrzutową serca;
• pojemność minutową serca – ilość krwi przepływająca przez serce w ciągu 1 min;
• rozszerza naczynia;
• otwiera dodatkowe naczynia włosowate;
• poprzez masaż dotleniają się komórki oraz następuje ich oczyszczenie;
• obniża się ciśnienie krwi- ułatwia to pracę serca, jest bardziej efektywna;
• masaż powoduje szybsze dostarczanie tkankom masowanego odcinka substancji odżywczych takich jak glukoza aminokwasy kwasy tłuszczowe a przede wszystkim tlen.


Przeciwwskazania do masażu:
o Łuszczyca w stanie ostrym
o Podwyższona temperatura ciała, powiększone węzły chłonne oraz samych węzłów nie masujemy
o Ostre stany zapalne
o Przepuklina jądra miażdżystego
o Ciąża ze względu na ryzyko(nogi i kręgosłup masujemy, wszystko zależy od stanu pacjentki i zaawansowania ciąży)
o Choroby nowotworowe (ostry stan)
o Ból
o Żylaki oraz okolice żylaków – nie masujemy tego miejsca
o Zapalenie żył
o Choroba wrzodowa, menstruacja

Kierunek masażu – dosercowy, z przepływem krwi żylnej, z przepływem limfy
- pokrywa się z układem włókien mięśniowych
- część żył leży powierzchownie stąd potrzeba ukierunkowania dosercowego ruchu





Jesteście zmęczeni i przepracowani? Recepta jest prosta! Zregenerujcie siły i zadbajcie o ciało. Jednym ze sposobów na to jest niewątpliwie masaż.

Konsultacja: Monika Rzeczkowska


Fizjoterapeutka oraz masażystka. Ukończyła studia licencjackie o kierunku Fizjoterapia na Akademii Medycznej w Warszawie. W roku 2007 otrzymała I stopień masażu klasycznego. Posiada certyfikat z aromaterapii. Obecnej kontynuuje szkolenie w zakresie II stopnia masażu klasycznego.
Pracuje w Studiu Terapii i Medycyny Naturalnej Glorious.

Serdecznie dziękuję pracownikom Studia Terapii Naturalnych Glorious, które znajduje się na I piętrze Galerii Żoliborz,w Warszawie, przy ulicy Broniewskiego 28, tel.: (022) 560 21 89 lub (0048) 503 501 871
www.glorious.pl



Marta Malarska-Walczak DlaUrody.pl. www.dlaurody.pl, Magazyn Beauty Mission, www.beautymission.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Zabójca w Twoim domu!!!

Zabójca w Twoim domu!!!


Autor: Paweł Świątkowski


ZABÓJCA W TWOIM DOMU !!! Tak, tak ! Nawet nie wiecie, że w Waszych domach czai się bezlitosny, niewidzialny ZABÓJCA! Bezszelestnie przychodzi z piwnicy, przekrada się schodami, rurami… Ba, nawet w torbach na zakupy! Nieświadomie gromadzimy go w łazienkach, ubikacjach...


ZABÓJCA W TWOIM DOMU !!!


Tak, tak ! Nawet nie wiecie, że w Waszych domach czai się bezlitosny, niewidzialny ZABÓJCA!

Bezszelestnie przychodzi z piwnicy, przekrada się schodami, rurami… Ba, nawet w torbach na zakupy ! Nieświadomie gromadzimy go w łazienkach, ubikacjach i rzadko odwiedzanych pomieszczeniach.
A Zabójca wysyła swe niszczycielskie promienie, przenika każdą Waszą komórkę i buszuje w Waszym DNA!!! Bawi się w „pijanego genetyka”.
Gdy natrafi na odpowiednią komórkę w Waszym płucu, jelitach lub mózgu – rozpoczyna się niekontrolowany rozrost ! Po prostu – NOWOTWÓR!!!

Jak się nazywa Zabójca ? Jesteście zaciekawieni ?

To RADON!!!
Gaz szlachetny. Pierwiastek chemiczny o liczbie atomowej 86 i masie at. 222. W układzie okresowym usadowił się w 18 grupie (helowce) i jest… RADIOAKTYWNY !!!
Nie zobaczysz go, bo jest bezbarwny. Nie poczujesz… jest bezwonny. Bardzo łatwo rozpuszcza się w wodzie, stąd największe stężenie RADONU spotyka się w wodach podskórnych, płynących pod naszymi domami !
Stamtąd przenika do pomieszczeń i, z czasem, uzyskuje duże stężenie. A my, nieświadomi zagrożenia, spokojnie wdychamy ZABÓJCĘ do naszych płuc.
A po jakimś czasie…

Jak uciec ? Nie ma ucieczki… Ale, paradoksalnie, możemy w prosty sposób pomóc odejść Zabójcy ! Częste wietrzenie wszystkich pomieszczeń radykalnie zmniejsza stężenie Radonu. Wietrzyć należy kilka razy dziennie i nie zapominać o miejscu pracy!!!
Pójdźmy więc tropem Zabójcy… Skąd przyszedł ? Dokąd zmierza ? Gdzie jego „ojczyzna” ?
Stężenia Radonu są największe w kopalniach uranu. Uran rozpada się na rad (promieniotwórczy), ten z kolei na radon (224Rn) a ten do izotopu 222Rn w okresie połowicznego rozpadu = 3,82 dnia ! To oznacza rozpad w tym czasie połowy danej masy radonu !
Czy na tym koniec ?
Nie ! Izotop 222Rn rozpada się do polonu , ten do izotopu toronu, dalej powstaje izotop aktynonu i rozpad przebiega aż do stabilnego ołowiu (207Pb).

Radon i jego pochodne, chociaż „żyją” krótko, stanowią zasadniczą część dawek promieniowania ze źródeł naturalnych. Stężenie tego promieniowania zależy od źródła i stopnia rozcieńczenia w powietrzu. W pomieszczeniach jest większe niż na zewnątrz. Mechanizm uwalniania radonu (Rn) ze źródeł nie jest dokładnie znany i prawdopodobnie – nie zawsze taki sam.

Radon naturalny pochodzi głównie z radu zawartego w skorupie ziemskiej (tzw. źródło zewnętrzne). Do źródeł wewnętrznych zaliczamy:
a) materiały budowlane – większe stężenie radonu ma beton piankowy czy fotogips. Małą aktywność ma piasek, żwir, drewno i gips naturalny.
b) gaz – promieniowanie ma mniejsze o połowę niż bat. budowlane,
c) woda – największe stężenia w pomieszczeniach kuchennych i łazienkach. Szczególnie niebezpieczna jest woda wrząca.
d) gleba – przenikanie radonu drogą dyfuzji do budynków zależy od grubości i gęstości fundamentów, np. betonowe redukują jego stężenie dziesięciokrotnie (ale nie całkowicie !). W piwnicach wszelkie pęknięcia trzeba niezwłocznie uszczelniać (silikon).

Kto jest w stanie umknąć przed takim Zabójcą ?
W jaki sposób atakuje Zabójca ?
Radon i jego pochodnie wnikają do naszych dróg oddechowych z powietrzem wdychanym. Im szybciej oddychamy i im więcej atomów promieniotwórczych w otoczeniu, tym więcej ich wchłoniemy. Tylko 50% wchłoniętych atomów wydychamy. Pozostałe rozpoczynają swą morderczą działalność !

Wolne atomy usadawiają się na błonie śluzowej nosa, gardła i krtani a atomy związane – w samych płucach. W efekcie to rak płuc jest odległym skutkiem narażenia na ich promieniowanie.
Wg naukowców, radon na 4 miliony mieszkańców może być przyczyną 100 zachorowań na nowotwór w ciągu roku ! Stężenie promieniowania mierzy się w beqerelach na metr2. Dopuszczalne stężenie w Polsce w budynkach istniejących może wynosić max. 400 Bq/m2 a w nowobudowanych – max. 200 Bq/m2. W USA normy są ostrzejsze (150 Bq/m2) lecz w Kanadzie (?!) liberalniejsze (750 Bq/m2).

Są obszary, także w Polsce, o kilkakrotnie większym nasileniu promieniowania naturalnego (zewnętrznego). Dotyczy to głównie Karkonoszy oraz Górnego i Dolnego Śląska.

A co dalej się dzieje w płucach ?
Radon i jego pochodne dalej rozpadają się, emitując cząstki alfa (aktywne biologicznie). To one po latach powodować mogą raka płuc a przecież we własnych domach spędzamy przeciętnie 80% swojego czasu ! Problem więc istnieje i nie ma sposobu na jego uniknięcie !
Naukowcy spodziewają się 5-krotnego wzrostu zachorowań na nowotwory w roku 2010 w związku z zastosowaniem materiałów, zawierających promieniowanie alfa z radonu i jego pochodnych.
To tyle ! Lecę wywietrzyć moją chałupkę !

Paweł Świątkowski
Pablo Barden Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Co wiesz o temperaturze swojego ciała?

Co wiesz o temperaturze swojego ciała?


Autor: Aleksandra Borczyk


Czy wiesz jaka powinna być prawidłowa temperatura Twojego ciała? Kiedy jest ona niższa,a kiedy wzrasta? W jakich sytuacjach istnieje zagrożenie życia? Wszystko o gorączce znajdziesz w poniższym artykule.


Temperaturę naszego ciała można mierzyć w kilku miejscach - najczęściej jednak robimy to w dole pachowym,odbycie lub ustach. Mało kto wie,iż najdokładniejszy wynik uzyskamy w dolnej części przełyku. Zdrowi ludzie w wieku od 18-40 lat powinni mieć temperaturę 36.8 +/- 0.4 stopni C.
Gorączkę,czyli podwyższenie temperatury ciała powyżej okołodobowych zmian ,zaobserwujemy,gdy o godzinie 6.00 w jamie ustnej mamy 37.2 stopnie C,lub o 17.00 - 37.7 stopni C.

Temperatura naszego ciała zależy od pory dnia,płci (a dokładniej u kobiet-owulacji),wysiłku fizycznego,stresu oraz od wieku. U ludzi starszych jest ona niższa. Po wysiłku fizycznym znacznie wzrasta, czasami nawet do 40 stopni C. Najwięcej ciepła jest produkowane w mięśniach i wątrobie. Również emocje podwyższają temperaturę naszego ciała - poprzez wydzielanie adrenaliny i noradrenaliny.

Dolna granica temperatury,tzw. dolna temperatura przeżycia to 24 stopnie C.,natomiast górna - 44 stopnie C.
Już przy 42 stopniach C. (jeśli temperatura ta utrzymuje się dłużej),może nastąpić śmierć mózgu.
Ośrodkiem termoregulacji jest podwzgórze - to ono dba o utrzymanie odpowiedniej ilości ciepła w naszym organizmie poprzez mechanizm utraty temperatury.
Więcej ciekawostek na http://elexis.republika.pl Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.